Węgrów Program ochrony środowiska
Serwis znalezionych haseł
 
Cytat
Gdyby jajko miało inną formę, życie kury byłoby potworne. Tuwim Julian (1894 - 1953)
Index WEKTA TK5 Webasto T70 Wella Touch
 
  Witamy

ogólnie - WARSZTAT WZIĘTY NA WARSZTAT

Temat: Edyta w TV Polonia
Przypominam, że już dziś w TV Polonia o godz. 21:25 koncert na którym pojawi się Edyta


Romane Dyvesa 2007

Międzynarodowe Spotkania Zespołów Cygańskich "Romane Dyvesa" (w tłumaczeniu "Cygańskie Dni") odbędą się w Gorzowie Wlkp. po raz dziewiętnasty. Pomysłodawcą i twórcą gorzowskich Spotkań jest wybitny kompozytor i muzyk cygański Edward Dębicki. Główną ideą i celem organizatorów tych Spotkań jest utrwalenie i ochrona tradycji kulturowych Cyganów .Ważnym elementem corocznej imprezy jest integracja artystycznego środowiska romskiego, przedstawicieli którego losy rozrzuciły po całym świecie. Na gorzowskie Spotkania przyjeżdżają kolejne pokolenia romów, przede wszystkim po to by, zaprezentować własny program artystyczny, ale również po to, by uczestniczyć w warsztatach, seminariach naukowych, wystawach i innych imprezach towarzyszących festiwalowi. Na deskach amfiteatru gorzowskiego wystąpiło już ponad 160 zespołów cygańskich z całego świata, w tym wybitni wirtuozi, tacy jak jak pieśniarka Raya Udikowa z Norwegii, skrzypek Sandor Deki Lakatos z Węgier, czy tancerka flamenco Maria Serrano. Gośćmi festiwalu byli nie tylko cygańscy artyści, ale także m.in. Krzysztof Krawczyk, Kayah, czy Edyta Geppert. W tym roku gwiazdą Koncertu Galowego będzie Edyta Górniak. Tegoroczny Koncert Galowy pod nazwą "Papusza - in memoriam " dedykowany jest najwybitniejszej poetce cygańskiej Bronisławie Wajs Papuszy w 20.rocznicę jej śmierci. Poetka całe swoje twórcze i dramatyczne życie związała z ziemią lubuską i Gorzowem Wielkopolskim, gdzie w zeszłym roku na ścianie domu, w ktorym mieszkała, odsłonięto tablicę pamiątkową. W Koncercie Galowym wystąpią :Romano Biav z Serbii, Luludi z Rosji, Trio Loyko z Petersburga, grupa flamenco Any Amayi z Hiszpanii oraz Muzyczny Teatr Terno z udziałem artystów z zespołu Iło (Rosja).


W "Fakcie TV" jest zdjęcie Edyty z tego koncertu.
Źródło: e-gorniak.com/v1/viewtopic.php?t=1506



Temat: Zabytki kultury UNESCO na Słowacji
Park Narodowy Słowacki Kras

http://www.slovakia.travel/data/Reso...kykras_jpg.jpg

Park Narodowy Słowacki Kras (NĂĄrodnĂ˝ park SlovenskĂ˝ kras) leżący na południu Słowacji przy granicy z Węgrami jest największym obszarem krasowym w Europie Środkowej a ma najwięcej podziemnych przestrzeni (znajduje się tutaj 1110 jaskiń i przepaści, które zapisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO).

Park Narodowy Słowacki Kras o powierzchni 346 km2 (plus chronione pasmo o powierzchni 117 km2) jest współcześnie drugim najmłodszym parkiem narodowym na Słowacji. Ogłosili go w 2002 roku. Od 1973 roku to niezwykłe, cenne, przyrodnicze środowisko z doskonale rozwiniętymi krasowymi zjawiskami znajduje się pod ochroną. Jego wagę i znaczenie umacniał fakt, że zaliczono go do sieci biosferycznych rezerwatów w ramach programu UNESCO Człowiek i biosfera.

Jaskinie i przepaście Słowackiego Krasu i węgierskiego obszaru Aggteleki Karszt dostały się w roku 1995 na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Na terenach Słowackiego Krasu pod ścisłą ochroną znajduje się 10 rezerwatów przyrody, 6 pomników przyrody i 16 narodowych pomników przyrody.

Najciekawszymi miejscami są wąwóz ZĂĄdielska tiesňava i jaskinia Domica.
Punktem wyjściowym przy zwiedzaniu Słowackiego Krasu jest miasto RoźĹˆava.

Źródło: VydavateÄźstvo DAJAMA

Kontakt
Kierownictwo Parku Narodowego Słowacki Kras
Tel.: +421 (0) 58/732 68 15
Fax: +421 (0) 58/734 67 69
www: NĂĄrodnĂ˝ park SlovenskĂ˝ kras |

Biely kaątieÄź č. 188
049 51 BrzotĂ­n
Źródło: travelforum.pl/showthread.php?t=4875


Temat: Suseł moręgowany znów w Polsce!
Link do tego artykułu został podany już przez Namora, ale myślę że warto zamieścić go w tym temacie, aby odświeżyć wiadomości na temat tego co dzieje się w programie reintrodukcji susła moręgowanego w Polsce


Powrót susła

Przez ostatnie trzydzieści lat w Polsce było łatwiej natknąć się na ślady UFO niż na susły moręgowane. Dziś, dzięki wysiłkom poznańskich i opolskich przyrodników, mamy już w naszym kraju kilkaset tych niewielkich gryzoni.

Lato powoli się kończy, a susły z dnia na dzień stają się bardziej tłuste. Szykują się do zimy. Już drugiej, którą spędzą w swoich norkach wykopanych na łąkach między Kamieniem Śląskim a Kamionkiem na Opolszczyźnie. To jedyne miejsce w Polsce, gdzie żyją te zwierzęta. Od dwóch lat. Wcześniej - przez ponad 30 lat, susłów moręgowanych próżno było u nas szukać.

Susły jak żubry

Susły wyginęły na początku lat 70. - ostatnie potwierdzone informacje o tych gryzoniach pochodzą z 1973 r. Znana była wówczas jedna duża kolonia w okolicy Kamienia Śląskiego i kilka mniejszych, m.in. nieopodal Góry św. Anny. W polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt suseł moręgowany został zaliczony do kategorii gatunków wymarłych lub prawdopodobnie wymarłych. Prawdopodobnie, bo przez te trzy dekady co jakiś czas pojawiała się sensacyjna wieść, że ktoś widział susła albo jego norkę. Były to jednak pojedyncze i niepotwierdzone doniesienia.

W 2000 i 2001 r. badania, których celem było znalezienie żywego susła moręgowanego, przeprowadziło opolskie Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Przyrody Stobrawskiego Parku Krajobrazowego "Bios". Przyrodnicy przez wiele miesięcy przeczesywali obszar między Opolem, Zdzieszowicami i Strzelcami Opolskimi. Bez rezultatu. Nie znaleziono żadnych śladów bytności susłów. Dlaczego wyginęły?

- To wymagające gryzonie, które do życia potrzebują otwartych, koszonych lub zgryzanych przez zwierzęta muraw. A u nas w miejsce pastwisk i ugorów pojawiały się intensywnie uprawiane pola albo nieużytki zarastające drzewami i krzewami - wyjaśnia Borys Kala z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra".

Towarzystwo postanowiło odtworzyć populację susła moręgowanego w Polsce. To drugi - po żubrach - gatunek ssaka, który jest przywracany po tym, jak całkowicie wymarł na wolności w naszym kraju.

W 2004 r. przyrodnicy sprowadzili z Węgier 32 susły (wyłapane z tamtejszej dużej kolonii) i dziewięć ze szwajcarskiego zoo w Bernie. - Nie mogliśmy dostać zwierząt z Czech i ze Słowacji. W obu tych krajach sytuacja tego gatunku jest tragiczna - zaznacza dr Andrzej Kepel, który kieruje programem.

Tarcza dla innych gatunków

Podróż do Polski obu grup zwierząt nie obyła się bez przeszkód. Jadąc na Węgry, przyrodnicy z Salamandry mieli wypadek - w tył ich samochodu wjechała ciężarówka. Na szczęście nic im się nie stało, siłę uderzenia tira osłabiły bowiem skrzynki na susły, które zoolodzy wieźli w aucie.

Susły przywieziono do poznańskiego zoo i umieszczono z dala od zwiedzających. Szybko się zaaklimatyzowały, a wiosną rozmnożyły. Latem zeszłego roku część zwierząt - w sumie 79 - po wszczepieniu im pod skórę elektronicznych chipów wypuszczono koło Kamienia Śląskiego. Przez kilka tygodni gryzonie mieszkały w adaptacyjnych, ogrodzonych wybiegach, do których nie miały dostępu drapieżniki. W tym czasie mogły spokojnie kopać sobie norki.

Prawdziwym wyzwaniem dla projektu była jednak tegoroczna długa i mroźna zima. - Susły nie miały zbyt dużo czasu, aby wykopać głębokie nory w kamienistej ziemi - wyjaśnia Andrzej Kepel. Na szczęście świetnie przetrwały zimę, a wiosną energicznie zabrały się do godów - mówi Kepel. Podczas ostatniego obozu przyrodniczego naliczono ponad 400 norek susłów

W tym roku na opolskie łąki wypuszczonych zostało kolejne 100 susłów wyhodowanych w zoo. - Populacja już w przyszłym roku ma szansę stać się na tyle silna, że programem będzie można objąć kolejne stanowiska - zaznacza Borys Kala. Na szczęście na terenie Opolszczyzny jest sporo odpowiednich nieużytków i łąk.

Projekt będzie trwał jeszcze co najmniej dziesięć lat. - To konieczne - mówi Andrzej Kepel. - Susły to tzw. gatunek tarczowy, jeśli one przetrwają, to przetrwa też wiele innych gatunków zwierząt i roślin - zaznacza. W Kamieniu Śląskim planuje się np. stopniową odbudowę populacji goryczki krzyżowej.

Projekt sponsoruje Program Małych Grantów Funduszu na rzecz Globalnego Środowiska i fundacja EkoFundusz.

Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=1512


Temat: [ Średnia] Czy jesteś za budową elektrowni jądrowych w Polsc
Budowa elektrowni atomowych jest tematem bardzo kontrowersyjnym. Od dłuższego czasu mamy do czynienia z "małą wojną" między naukowcami przedstawiającymi argumenty "za" i ekologami przedstawiającymi argumenty "przeciw". Obydwie strony oczywiście uważają, że ich teoria jest słuszna i nie chcą słyszeć o innej. Do tej pory nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy budowa elektrowni atomowej w naszym kraju jest słuszna czy też nie. Postanowiłem poszukać informacji na ten temat. Oto, co znalazłem.
Kraje europejskie są w stanie wyprodukować więcej energii elektrycznej niż same potrzebują. Także w Polsce od jakiegoś czasu nie możemy narzekać na brak energii. Elektrownie nie pracują pełną parą. Zapas mocy polskich elektrowni ocenia się na ok. 30 proc. Wydaje się zatem, że nie warto wracać do problemu budowy elektrowni jądrowych. W Europie Zachodniej i USA nastąpił odwrót od programów energetycznych opartych na energii jądrowej. Jednak nie wszyscy myślą w ten sposób. Na energię jądrową postawiły kraje Dalekiego Wschodu. Dynamicznie rozwija się energetyka jądrowa w Korei Południowej oraz Japonii. Swój potencjał rozbudowują Chiny. Nowe elektrownie budują także kraje rozwijające się: Indie, Pakistan, Iran. Zdarzenia, które miały miejsce u naszych południowych sąsiadów - uruchomienie elektrowni jądrowej w Słowacji oraz decyzja rządu czeskiego o kontynuacji budowy elektrowni atomowej - świadczą o tym, że także kraje europejskie liczą się z możliwością znacznego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną. Spośród bliskich nam krajów także Federacja Rosyjska, Ukraina i Rumunia budują kolejne reaktory jądrowe. Węgry zamierzają swój potencjał energetyczny rozbudować właśnie o elektrownię atomową. W energetykę jądrową angażują się kraje Ameryki Południowej: Argentyna i Brazylia. Także Francja buduje kolejną elektrownię atomową. Łącznie na świecie buduje się 14 nowych obiektów tego rodzaju. Przewiduje się, że w kolejnych latach udział energetyki jądrowej w światowej produkcji energii będzie malał, choć produkcja energii atomowej wzrośnie.
Obecnie w 31 krajach działa 437 reaktorów jądrowych. Wytwarzają one ok. 17 proc. energii elektrycznej. Pozwala to uniknąć emisji do atmosfery 2,3 miliarda ton dwutlenku węgla - podstawowego gazu cieplarnianego, odpowiedzialnego za zmiany klimatyczne. Energetyka oparta na paliwach kopalnych, a więc także gazie ziemnym, z konieczności produkuje CO2. Jedyną czystą postacią energii, nie emitującą żadnych szkodliwych zanieczyszczeń - tlenków siarki, azotu, metali ciężkich, pyłów, a przede wszystkim gazów cieplarnianych - jest energetyka atomowa.

Czy energia atomowa jest warta zachodu? Energii pozyskiwanej z rozczepienia ciężkich jąder pierwiastków (głównie uranu 235) nie można odmówić wydajności. Przyjmuje się, iż uran produkuje 3,7 miliona razy więcej energii niż taka sama ilość węgla. Wszak koszty inwestycyjne są szalenie wysokie. Wybudowanie elektrowni atomowej jest o połowę droższe od wybudowania nowoczesnej elektrowni węglowej, a kilkakrotnie droższe od uruchomienia elektrowni parowo-gazowej. Także cykl inwestycyjny - a więc zamrożenie kapitału - jest w tym przypadku znacznie dłuższy. Jednak nie tylko koszty kapitałowe wchodzą w grę w opłacalności produkcji. Okazuje się, że najdroższym paliwem energetycznym jest obecnie gaz ziemny. Przewiduje się także, że będzie on najbardziej drożał w przyszłości. Najbardziej stabilna sytuacja panuje natomiast na rynku paliwa jądrowego. Jest ono stosunkowo tanie i łatwo dostępne w wielu różnych źródłach. Ponieważ potrzeba go niewiele (poniżej 30 ton na 1000 MW rocznie), łatwo można zgromadzić strategiczne zapasy tego paliwa na wiele lat. Tymczasem paliwa kopalne są nie tylko kosztowne, ich zasoby szybko się wyczerpują. Przy okazji łatwo zauważyć, że transport, który jest niesłychanie drogi i wciąż stanowi jedno z poważniejszych źródeł emisji zanieczyszczeń atmosfery, w przypadku elektrowni atomowych ogranicza się praktycznie do cyklu inwestycyjnego. Tymczasem do pracy elektrowni węglowych potrzeba na 1000 MW rocznie ok. 2,6 mln ton węgla. A dochodzą tu jeszcze ogromne ilości odpadów. Do pracy elektrowni gazowych trzeba miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego, przesyłanego ogromnymi kosztownymi rurociągami.
Awarie w elektrowniach konwencjonalnych mają zasięg lokalny a ich skutki odczuwalne są przez ograniczony czas. Z elektrowniami atomowymi jest niestety inaczej. Radioaktywne pary, które przedostają się do środowiska nawet podczas bezawaryjnej pracy, zawierają pierwiastki promieniotwórcze, krążące w przyrodzie przez tysiące lat i zabijające wielokrotnie. Do tego należy dodać wycieki radioaktywne z innych ogniw łańcuch obiegu paliwa jądrowego, bez którego elektrownia działać nie może.

W latach 90. kraje zachodnie zrealizowały dwa programy - wzięło w nich udział 18 państw - na podstawie, których ustalono te koszty dla wytwarzania energii elektrycznej z węgla, gazu ziemnego oraz rozpadu atomu. Okazało się, że koszty produkcji energii z gazu są o rząd wielkości (dziesięć razy) wyższe od kosztów energii uzyskanej w elektrowni atomowej, a koszty energii z węgla - stukrotnie wyższe. Największa i najbardziej dramatyczna część tych strat to skrócone życie ludzkie. Ile istnień ludzkich kosztuje produkcja energii, ile lat życia tracimy wskutek zanieczyszczenia środowiska przez proces wytwarzania energii z różnych surowców? Okazało się, że praca elektrowni węglowej wyposażonej we wszystkie nowoczesne zabezpieczenia, urządzenia ochrony środowiska, kosztuje ok. 130 istnień ludzkich (przedwczesnych zgonów) przy produkcji jednego gigawatu energii rocznie. Tymczasem wytworzenie w ciągu roku tej samej ilości energii w elektrowni atomowej pochłania tylko dwa istnienia, przy czym oddziaływanie elektrowni węglowej liczy się tylko do dziesięciu lat po jej zamknięciu, natomiast oddziaływanie energii atomowej - do 100 tys. lat po zamknięciu. Wyprodukowana dotychczas w elektrowniach atomowych energia ocaliła 1,25 mln istnień ludzkich.

Po zapoznaniu się z tymi informacjami skłonny jestem przychylić się do budowy elektrownii atomowej. Największym atutem tej metody wytwarzania energii jest niska cena oraz mniejsza ilość wytwarzanych szkodliwych substancji niż w przypadku elektrownii węglowych. Nasze społeczeństwo ma wiele obaw związanych głownie z tragedią, jaka wydarzyła się w Czarnobylu.
Osobiście nie chciałbym być odpowiedzialny za podjęcie decyzji o budowie elektrowni atomowej w Polsce. Jednak myślę, że bez względu na to jak bardzo będziemy się starać to w przyszłości i tak skazani będziemy na takie elektrownie.
Źródło: fizyczny.net/viewtopic.php?t=7971



comp
ogólnie - WARSZTAT WZIĘTY NA WARSZTATWęgrowski Dom KulturyWęgrowski Ośrodek KulturyWęgrów mazowieckie zgonyWesoła szkoła Box 1 jaki ProgramWęgrowskie ObniżenieWęgrów do KrynicyWebcam nagrywanie filmów programy
Cytat

Daj mi wytrwanie i sił wiele, Boże, w życiu, co będzie twórcze i szalone. Julian Tuwim (1894 - 1953)
Gdyby życie było rajem, można by było obejść bez lęku i bólu. Antoni Kępiński (1918-1972)
Absit omen! - Oby to nie było złym znakiem, złą wróżbą! Niech się nie spełni ta zła wróżba
Gdy człowiek patrzy za bardzo na siebie - nie dostrzega Boga; gdy zapomni o sobie - widzi Boga, a w Nim innych. Oto tajemnica rozwoju duchowego. Stefan kard. Wyszyński (1901 - 1981)
A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! Leopold Staff (1878-1957)

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com